
II runda rozpoczęta na dobre. Drużyna z Krynicy tym razem gościła u siebie Wojowników z Oświęcimia .Stawką spotkania było 2 miejsce w tabeli.W pierwszej rundzie górą była drużyna z Oświęcimia minimalnie wygrywając 3:2 i jak się można było spodziewać , gospodarze z Krynicy będą chcieli udowodnić swoją wyższość na własnym terenie. I tercja to zmasowany atak Kryniczan na bramkę bramkarza gości " Rzemyka". Ten jednak mocno skupiony nie daje się zaskoczyć .Oświęcim w założeniu taktycznym miał rozbijać przeciwnika w tercji neutralnej i skupić się na obronie .Od czasu do czasu kontrował , ale przewaga optyczna była i tak po stronie Diabłów . W 13 min.jedną z takich kontr Wojownicy przeprowadzili książkowo .Napastnik Marek Maciborek po rajdzie lewą stroną zjechał do prawej i w asyście obrońcy z Krynicy strzałem z przed niebieskiej linii w długi róg umieścił krążek w siatce .1:0 .
II tercja to szybsze tempo gry obydwu drużyn .Krynica nadal atakowała mocno .Większość gry była konstruowana pod lidera zespołu Maćka Gosztyłę. Jednak założenia trenera Oświęcimia Macieja Szewczyka były od początku do końca realizowane przez drużynę w 100% .Nadal obowiązywał wariant obronny 2-2-1 .Przed końcem zrobiło się bardzo gorąco pod bramką gości . W przewadze ilościowej 5-3 gospodarze w zamku raz po raz bombardowali bramkę Oświęcimia .I tym razem obrona spisała się dobrze ze sporym szczęściem( 2 strzały w słupek ).
III tercja : Tercja prawdy ,albo my albo wy !.
Krynica nie ma nic do stracenia jeżeli chce wyjść zwycięsko w dzisiejszym spotkaniu . Raz po raz atakuje , Wojownicy grają dalej swoje i wybijają ich z gry już w tercji neutralnej . W połowie tercji krążek wybity przez obrońcę Oświęcimia odbija się rykoszetem po kiju przeciwnika i uderza w boksie obrońcę z Oświęcimia prosto w oko .Uderzenie jest tak mocne , że rannym zawodnikiem mogli się zająć tylko lekarze . Niestety obrażenia głowy i oka są tak mocne, że poszkodowany Grzesiu Szpyt został odwieziony do kliniki w Krakowie . Życzymy powrotu do zdrowia :) . Wróćmy jednak na lód , bo tam bój jest naprawdę ostry .Wojownicy kilka razy mocno zagrozili bramce Krynicy , jednak brakło wykończenia i skuteczności . Kary w takim meczu to rzecz normalna i to Oświęcim dłużej gościł na ławce kar .Nie da się bronić tak długo bez naruszenia przepisów . W karach 9:6 dla Oświęcimia . Ostanie sekundy meczu i ostatnia szansa dla Krynicy .Oczywiście- Maciek Gosztyła w samotnym ataku na bramkę i silnym strzela, po czym mocno uderza w bandę nie podnosząc się z lodu. Na szczęście nic się nie stało . Gwizdek sędziego i koniec meczu. Szczęśliwi Wojownicy wywożą cenne punkty i mają już tylko 1 pkt straty do lidera Zawiszy. Trzeba przyznać po meczu ,że lepszym zespołem z gry była z Krynicy , która musiała mecz wygrać chcąc się liczyć w rozgrywkach. Jednak to Oświęcim taktycznie i z konsekwencją do ostatniego gwizdka realizował założenia trenera Szewczyka co jak widać się opłaciło.
Pisał Bartłomiej Grabowski (Wojownicy Oświęcim)
|